Zdrowe żywienie jest podstawową metodą zapobiegania i leczenia wielu chorób przemiany materii. Co więc jeść, a czego unikać, aby nie dopuścić do schorzeń metabolicznych?

1. Żadne suplementy nie mogą zastąpić dobrze zbilansowanego jadłospisu. Naukowcy są zgodni co do tego, że większe korzyści płyną ze spożywania owoców i warzyw obfitujących w witaminy antyoksydacyjne, niż z suplementacji.

Powinno się więc dążyć do tego, aby głównym źródłem witamin były produkty żywnościowe. Niektóre z warzyw (np. ogórek, rzodkiewki, seler naciowy, sałata) mają nawet tzw. ujemny bilans kaloryczny, co oznacza, że na ich strawienie organizm zużywa więcej energii, niż one dostarczają.

Niestety, są też takie warzywa i owoce, których powinnaś unikać, bo tuczą. Są to m.in. ziemniaki, buraki, dynia, fasolka szparagowa, kukurydza, awokado, banany, winogrona, rodzynki, mango i melony.

2. O ile tłuszcze zwierzęce warto ograniczać, o tyle roślinne i z ryb są dla nas korzystne. Zamień więc mięsa i wędliny na tłuste ryby morskie, smalec i masło na oleje roślinne lub miękkie margaryny, a śmietanę na odtłuszczony jogurt. Niekorzystne są też kwasy trans, występujące w tłuszczach piekarniczych.

3. Nie musisz ani solić, ani słodzić. Już po 10 dniach od wykluczenia z diety soli i cukru, organizm przestaje ich potrzebować. Sam „ustala” nowy poziom hormonów i zachodzących mię dzy nimi interakcji. Choć sód zawarty w soli rzeczywiście jest składnikiem niezbędnym dla człowieka, dla zdrowia wystarczy tyle, ile jest w produktach nieprzetworzonych.

Zgodnie z zaleceniami WHO jej spożycie nie powinno przekraczać 5 g dziennie, czyli jednej płaskiej łyżeczki. Jeśli nie jesteś w stanie zrezygnować z soli, używaj sodowo-potasowej, zawierającej mniej sodu. A może spróbujesz przyprawiać potrawy ziołami?