Potocznie, choć błędnie nazywany żółtaczką – wirus HCV, wywołujący zapalenie wątroby typu C, wciąż zbiera duże żniwo. Z powodu tej choroby każdego roku umiera około pół miliona ludzi na świecie. Kto szczególnie jest na nią narażony, jak ją rozpoznać i leczyć?

W Polsce żyje blisko 200 tys. osób zakażonych wirusem HCV, z czego około 150 tys. o tym nie wie. Ta niewielka część świadomych pacjentów zwykle dowiaduje się o swojej chorobie przypadkiem, np. przy okazji wykonania badań przed zabiegiem.

Reszta otrzymuje taką informację stanowczo za późno, kiedy WZW typu C wywołało marskość lub w jej następstwie raka wątroby. Wtedy szanse na wyleczenie znacznie maleją.

Chorzy z HCV mogą odczuwać zmęczenie, apatię, a nawet popadać w depresję. Niestety, objawy te występują tylko u połowy zarażonych. Pozostali nie mają żadnych symptomów. Jak zatem wykryć wirus?

Warto wykonać badania określa jące przeciwciała anty-HCV. Jeśli wynik będzie dodatni, istnieje podejrzenie o obecności wirusa w organizmie lub świadczy o zakażeniu w przeszłości.

Blisko 30% to samoistne wyzdrowienia. Dopiero test molekularny na obecność materiału genetycznego wirusa HCV (HCV RNA) może potwierdzić, że pacjent powinien poddać się leczeniu.

Na szczęście powrót do zdrowia jest możliwy, gdyż w tym roku wprowadzono na rynek najnowszy lek DAA. Do tej pory pacjenci przechodzili terapię interferonem i rybawiryną. Jej skutki uboczne były tak uciążliwe, że chorzy przerywali leczenie.

Cierpieli z powodu silnego bólu stawów, wysokiej gorączki i pogłębiającej się depresji. Objawy były porównywalne do tych, jakie odczuwali chorzy na nowotwór, przyjmujący chemię. Ponadto terapia interferonem trwała około roku i pomagała jedynie 40% nosicieli HCV.

Nowy lek jest skuteczny w 95-100% i podaje się go zaledwie przez 3-6 miesięcy.

Dzięki sterylnym warunkom w szpitalach, przychodniach i salonach urody do zakażeń dochodzi znacznie rzadziej. Trzeba jednak pamiętać, że w Polsce wirus mocno rozprzestrzeniał się w latach 80. i 90., a szczyt zachorowań przypadł na początek XXI w. Jeśli ktoś miał przed laty np. przetaczaną krew lub robił tatuaż, powinien się zbadać.

Czy jesteś w grupie ryzyka?

Poproś lekarza o skierowanie na badania, jeśli:

✓ byłaś wielokrotnie leczona w szpitalu;

✓ przechodziłaś zabiegi diagnostyczne (gastroskopię, kolonoskopię lub bronchoskopię);

✓ usuwałaś zęby, znamiona lub brodawki;

✓ korzystasz z usług kosmetycznych i fryzjerskich;

✓ robiłaś tatuaż lub makijaż permanentny;

✓ miałaś wielu partnerów seksualnych;

✓ choć raz brałaś narkotyk dożylnie lub donosowo;

✓ miałaś przetaczaną krew lub przyjmowałaś preparaty krwiopochodne (m.in. osocze, masę płytkową, fibrynogen, albuminy) przed 1992 rokiem.