Reklama
  • Środa, 3 lutego (11:00)

    Bakterie atakują nerki

Ból pleców ujawnia nie tylko problemy z kręgosłupem, ale i infekcje układu moczowego.

Reklama

Pani Urszula (39 l.) czuła od dwóch tygodni pobolewanie w dole pleców, więc zgłosiła się do mojego gabinetu.

– Co to oznacza? Przecież robiłam niedawno RTG kręgosłupa i nie ma tam żadnych zmian. – Rzeczywiście, kręgosłup jest w dobrej formie. A czy była pani u ginekologa? Czasami ból przydatków (czyli jajników i jajowodów) promieniuje do dolnej partii pleców. – Ginekolog stwierdził, że wszystko jest w porządku.

– Coś jeszcze pani dokucza? – Jestem osłabiona, mam stany gorączkowe i trochę mnie szczypie przy siusianiu. – Czy ilość moczu i jego kolor są takie same? – Jest pienisty i ciemniejszy. I chyba mniej siusiam, chociaż piję tyle samo.

– Czy ostatnio pani chorowała? – Owszem, na anginę. Ale to już trzy tygodnie temu. – Czy brała pani antybiotyk? – Tak. Ale tylko trzy dni, bo szybko poczułam się lepiej. – To źle. Trzeba go było wziąć do końca kuracji, nawet gdy poczuła się już pani dobrze. Zrobimy teraz ogólne badanie moczu. A także analizę krwi pod kątem obecności kreatyniny, mocznika i GFR (wielkość przesączania kłębuszkowego), poziom sodu, potasu, glukozy oraz USG nerek.

– Dlaczego badamy mocz? – Bo te dolegliwości wskazują na stan zapalny nerek. Może to być powikłanie po niedoleczonej anginie, czyli zapaleniu migdałków.

Przyczyną są bakterie paciorkowcowe

Jeżeli nie zniszczymy ich za pomocą antybiotyku, wędrują one po całym organizmie i zaczynają atakować inne narządy, m.in. nerki. Skutkiem mogą być np. obrzęki wokół kostek, twarzy, niedokrwistość, wzrost ciśnienia krwi. – Ja nie mam takich objawów. – Bo one zależą od wielkości stanu zapalnego i nie zawsze występują. Opukam teraz plecy.

– Ojej! Czuję jakiś głuchy ból wewnątrz. Czy to w ogóle można jakoś leczyć? – Trzeba zażywać antybiotyk. – Znowu? – Powinniśmy naprawić szkody, jakie zrobiło zbyt wczesne przerwanie leczenia poprzedniej infekcji. Ale teraz zmienię antybiotyk na silniejszy. Bo jest prawdopodobieństwo, że bakterie, które przetrwały poprzednią kurację, uodporniły się na lek, który pani brała. Ale tym razem proszę wytrwać do końca, nie odstawiać go na własną rękę.

– A może to samo przejdzie? – Nie! To poważna choroba, a u pani ma ona ostrą postać. Niekiedy może przejść w formę przewlekłą i przez lata bezobjawowo niszczyć nerki. A wtedy konieczne są dializy, czyli oczyszczanie krwi co 2-3 dni ze szkodliwych produktów przemiany materii za pomocą specjalnego urządzenia.

Niektórym chorym może nawet grozić przeszczep nerki

– Czy antybiotyk wystarczy? – Nie zawsze. Zmierzę jeszcze pani ciśnienie krwi i jeżeli okaże się, że wzrosło, włączymy do terapii leki, które je obniżają. Prawdopodobnie będzie można je odstawić, gdy nerki już wydobrzeją, bo wtedy wróci ono do normy. W razie obrzęków podamy leki moczopędne.

– Czy muszę być na jakiejś specjalną dietę? – Powinna być ona przyjazna dla nerek i polega na ograniczeniu ilości sodu (czyli soli), która zatrzymuje wodę w organizmie, a także białka znajdującego się np. w mięsie czy serze. Obciążają one bowiem nerki.

Wskazane byłoby przejście na kilka tygodni na dietę warzywno-owocową i przyprawianie potraw ziołami, a nie solą. A także unikanie gotowych potraw i dań, które są dość słone.

Jak działają?

Nerki pełnią ważne funkcje. Kłębuszki nerkowe filtrują krew z dochodzącej tu tętnicy i wychwytują toksyczne substancje. Regulują objętość płynów, ciśnienie krwi, równowagę kwasowo-zasadową (pH krwi) i zakwaszają mocz. Spływa on do kielichów nerkowych, miedniczek i moczowodem wydostaje się z organizmu. Przefiltrowana krew wypływa dalej żyłą nerkową.

Dr n. med. Marek Domański, internista

Chwila dla Ciebie
Więcej na temat:nerki | bakterie | Nie | Inna | iNNi | Inni | Pani | ma | ginekolog | rtg | Urszula | Tak | USG | Ja | dr | czuj

Zobacz również

  • Żołądek każdego człowieka wypełniają kwasy trawienne, rozkładające spożywane pokarmy. Nie są one groźne dla tego narządu, gdyż jego wnętrze pokrywa gruba warstwa śluzu, który chroni go przed... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.